Zadzwoń 505 300 813
W ostatnich latach do języka codziennego weszły słowa, które kiedyś pojawiały się głównie w gabinetach, podręcznikach i na salach sądowych: „psychopata”, „narcyz”, „toksyk”. Dziś słyszymy je w podcastach, na TikToku, w rozmowach przy kawie i w komentarzach pod postami. Z jednej strony to dobrze: ludzie zaczęli mówić o granicach, przemocy psychicznej, manipulacji. Z drugiej — w mainstreamie te słowa często tracą znaczenie kliniczne i stają się etykietami do wyjaśniania wszystkiego: trudnego ex, szefa, teściowej, a czasem… samego siebie.
A etykiety mają moc. Mogą pomagać, ale mogą też krzywdzić, bo skracają myślenie, wzmacniają polaryzację („ja ofiara — ty potwór”) i odciągają od sedna:
co konkretnie się dzieje w relacji i co ja mogę z tym zrobić.
W potocznym języku „psychopata” oznacza kogoś bez sumienia, zimnego, okrutnego i wyrachowanego. W klinice temat jest bardziej złożony. „Psychopatia” nie jest wprost formalną diagnozą w klasyfikacjach dla większości osób, a to, o czym ludzie mówią, zwykle miesza kilka rzeczy: cechy antyspołeczne, brak empatii, impulsywność, skłonność do łamania norm. U wielu osób „psychopata” w ustach rozmówcy oznacza po prostu: „ktoś mnie zranił i nie poczuł winy”.
Problem? Po pierwsze, to słowo zamyka rozmowę. Jeśli uznasz, że masz do czynienia z „psychopatą”, to nie analizujesz już zachowań i ryzyka — tylko włączasz narrację o potworze. Po drugie, w prawdziwie niebezpiecznych sytuacjach ta etykieta bywa zastępstwem planu bezpieczeństwa. A liczą się fakty: czy jest przemoc? groźby? stalking? izolowanie? kontrola finansowa? Jeśli tak — to nie potrzebujesz etykiety. Potrzebujesz ochrony, dokumentowania, wsparcia prawnego i terapeutycznego.
„Narcyz” stał się słowem-wytrychem. Ktoś jest pewny siebie? Narcyz. Ktoś wrzuca zdjęcia? Narcyz. Ktoś nie umie przyznać się do winy? Narcyz. Tymczasem klinicznie trzeba rozróżniać:
cechy narcystyczne (które ma sporo ludzi w pewnych okolicznościach),
styl funkcjonowania (np. kompensowanie wstydu przez grandiozę),
zaburzenie osobowości (to już zupełnie inna skala i trwałość wzorca).
Największa pułapka polega na tym, że słowo „narcyz” zaczyna pełnić funkcję oskarżenia, a nie opisu. W praktyce terapeutycznej często ważniejsze niż etykieta jest pytanie: jak wygląda dynamika między wami? Czy jest dewaluacja i idealizacja? Czy są „kary ciszą”, karanie odmową bliskości, gaslighting, wciąganie osób trzecich? A może to po prostu konflikt, brak dojrzałych narzędzi komunikacji i duże ego z obu stron?
Rzetelne myślenie nie polega na tym, żeby komuś przypiąć „narcyza”. Polega na tym, żeby zobaczyć mechanizmy i wybrać strategię: rozmowa, granice, terapia par, terapia indywidualna, a czasem rozstanie.
„Toksyczny” to najbardziej „pojemne” słowo z tej trójki. Używa się go do opisu wszystkiego: od kogoś, kto manipuluje i kontroluje, po osobę, która ma gorszy okres i jest drażliwa. Słowo „toksyk” daje szybką ulgę: porządkuje chaos i daje prostą odpowiedź. Ale często odbiera dwa kluczowe elementy:
konkret (co ta osoba robi? jak często? w jakich sytuacjach?),
sprawczość (co ja mogę zrobić tu i teraz?).
Zamiast „toksyk” lepiej pytać:
Czy w tej relacji jest powtarzalne przekraczanie granic?
Czy jest brak odpowiedzialności za swoje zachowanie?
Czy jest kontrola, zastraszanie, izolowanie, poniżanie?
Czy ja po kontakcie z tą osobą czuję się stale: mniejsza, winna, rozregulowana?
To są pytania, które prowadzą do działania, a nie tylko do etykietowania.
Bo wreszcie zaczęliśmy mówić o tym, o czym wcześniej milczano: o przemocy psychicznej, o mechanizmach władzy w relacjach, o granicach. I to jest trend dobry. Zły jest skrót myślowy: „skoro boli, to on jest psychopatą/narcyzem/toksykiem”.
W praktyce ludzie nie dzielą się na „zdrowych” i „toksyków”. Ludzie mają strategie radzenia sobie, często wyniesione z domu, z traum, z deficytów, z niewyuczonych umiejętności. To nie usprawiedliwia krzywdy, ale pomaga rozróżnić: czy to relacja do naprawy, czy relacja do zakończenia.
Zamieniaj etykiety na zachowania. Zamiast „to narcyz” — „wyśmiewa mnie, odwraca winę, karze ciszą”.
Patrz na wzorzec, nie na pojedynczy incydent. Liczy się powtarzalność i brak zmiany mimo rozmów.
Oceń bezpieczeństwo. Jeśli jest przemoc lub groźby, priorytetem jest ochrona, nie diagnoza.
Zostaw diagnozę diagnoście. Internet uczy rozpoznawać „czerwone flagi”, ale nie zastąpi rzetelnej oceny.
Zadbaj o swoją część. Granice, decyzje, plan — to Twoja sprawczość.
Bo słowa mają moc. Mogą pomóc nazwać doświadczenie, ale mogą też zamienić się w młotek, którym uderzamy w ludzi — albo w siebie. Jeśli chcesz zrozumieć, co naprawdę dzieje się w Twojej relacji (bez uproszczeń i etykiet), warto to przepracować w bezpiecznych warunkach.
W Wzajemnie pomagamy rozróżnić: czy to problem komunikacji i ran, czy przemoc i przekraczanie granic; co możesz zmienić Ty, a co leży po drugiej stronie; jak odzyskać spokój i sprawczość. Jeśli czujesz, że kręcisz się w kółko między „to ja przesadzam” a „to na pewno toksyk” — terapia potrafi dać jasność.
Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i poglądowy. Nie stanowi porady medycznej, diagnozy ani rekomendacji leczenia w rozumieniu przepisów prawa. Informacje zawarte w tekście nie zastępują konsultacji z lekarzem, psychologiem, seksuologiem lub psychoterapeutą ani indywidualnej oceny stanu zdrowia. W przypadku występowania objawów opisanych w artykule, ich nasilenia lub utrzymywania się, należy skonsultować się ze specjalistą. W sytuacjach nagłych (np. silny ból, uraz, krwawienie, objawy ogólne) należy niezwłocznie skontaktować się z pomocą doraźną. Autor nie ponosi odpowiedzialności za skutki wykorzystania treści artykułu bez konsultacji ze specjalistą oraz za decyzje podjęte na podstawie informacji w nim zawartych.
psycholożka kliniczna,
psychoterapeutka, seksuolożka,
psychotraumatolożka, coach, pedagog
terapeutka par i małżeństw
W gabinecie pracuję z tym, co najczęściej rozwala życie od środka: kryzysy w związku, zdrada, utrata zaufania, lęk, wstyd, trudności seksualne i skutki traumy. Otrzymasz ode mnie jasne ramy pracy, konkretne narzędzia i bezpieczną przestrzeń do zmiany –
Pracuję głównie Online
stacjonarnie • Warszawa (Tarchomin) •Nasielsk
Terapia traumy to bezpieczny proces, który pomaga uspokoić układ nerwowy, przepracować trudne doświadczenia i zmniejszyć objawy takie jak napięcie, flashbacki, koszmary, lęk czy odrętwienie. Krok po kroku odzyskujesz poczucie kontroli, granice i możliwość bycia w relacjach bez ciągłej czujności lub ucieczki.
Coaching to praktyczna, nastawiona na cel współpraca, w której porządkujesz priorytety, wzmacniasz motywację i przekładasz plany na konkretne działania w codzienności. Pomaga przełamać blokady, zbudować konsekwencję i wypracować nawyki, które realnie przybliżają Cię do zmiany w pracy, relacjach i samopoczuciu.
Terapia uzależnień to konkretna, wspierająca praca nad przerwaniem przymusu i odzyskaniem kontroli — bez zawstydzania, za to z jasnym planem działania i narzędziami na głód, nawroty i trudne emocje. Pomaga zrozumieć mechanizmy nałogu, odbudować motywację, relacje i codzienne funkcjonowanie, a także stworzyć trwały system trzeźwienia dopasowany do Twojego życia.
Terapia seksuologiczna to bezpieczna, dyskretna praca nad trudnościami w sferze seksualnej i intymnej – od spadku libido, bólu czy zaburzeń erekcji po wstyd, lęk, napięcie i problemy w relacji. Pomaga zrozumieć przyczyny, odbudować komfort i bliskość oraz znaleźć realne rozwiązania dopasowane do Twojego ciała, emocji i sytuacji życiowej.
Psychoterapia indywidualna to bezpieczna, poufna przestrzeń, w której krok po kroku rozumiesz siebie, swoje emocje i schematy reagowania oraz uczysz się skuteczniej radzić sobie z trudnościami. Pomaga odzyskać wpływ na życie, wzmocnić poczucie własnej wartości i budować bardziej spokojne, satysfakcjonujące relacje ze sobą i z innymi.
Terapia par to bezpieczna, prowadzona krok po kroku praca nad komunikacją, zaufaniem i bliskością – bez oceniania, za to z jasnymi zasadami i konkretnymi narzędziami do zmiany. Pomagam Wam zrozumieć, co naprawdę napędza konflikty, zatrzymuje raniące schematy i odbudować relację tak, żeby znów było w niej więcej spokoju, partnerstwa i czułości.
Copyright © Iwona Kraszewska-Konisiewicz 2026