Zadzwoń 505 300 813
Z pewnością w życiu można usłyszeć dwie skrajne historie o mózgu. Jedna brzmi jak bajka: „Wystarczy pomyśleć pozytywnie, a mózg się przeprogramuje”. Druga jak wyrok: „Taki mam mózg, nic się nie da zrobić”. Neuropsychologia stoi dokładnie pośrodku — i właśnie dlatego jest tak użyteczna w terapii. Bo pokazuje, co realnie się zmienia, kiedy i pod jakimi warunkami. A potem pozwala tę wiedzę przełożyć na proste, powtarzalne interwencje: takie, które wspierają samoregulację, neuroplastyczność i zdrowienie.
1. Dlaczego neuropsychologia jest pomiędzy „bajką” a „wyrokiem”
2. Mózg w terapii: sieci, nie „części” (DMN, CEN, SN)
3. Samoregulacja: jak ustawić układ nerwowy, żeby mózg mógł się uczyć
4. Emocje: regulacja to połączenia, nie „silna wola”
5. Pamięć: terapia jako aktualizacja, nie wymazywanie (rekonsolidacja)
6. Funkcje poznawcze: jak pracować, gdy mózg jest przeciążony
7. Neuroplastyczność: zdrowienie to powtarzalność, nie przełom
8. Po co nam neuropsychologia w terapii – najważniejsza puenta
Nie musisz znać nazw wszystkich struktur ani sieci mózgowych, żeby pracować skutecznie.
Ale warto rozumieć trzy rzeczy:
mózg uczy się przez doświadczenie,
mózg zmienia się wtedy, gdy jest bezpiecznie i jednocześnie trochę trudno,
mózg nie „naprawia się” rozmową — tylko nowymi ścieżkami działania, które rozmowa umożliwia.
W neuronauce coraz częściej mówi się językiem sieci, a nie pojedynczych „ośrodków”. Dla terapii to dobra wiadomość, bo objawy rzadko wynikają z jednego miejsca w mózgu — częściej są efektem tego, jak sieci współpracują.
Trzy sieci szczególnie często przewijają się w badaniach nad zdrowiem psychicznym:
Sieć domyślna (DMN) – ta od „ja”, autobiografii i wewnętrznego monologu. Gdy działa w trybie przeciążenia, pojawia się ruminacja: mózg kręci te same sceny i interpretacje. W depresji i lęku społecznych obserwuje się m.in. wzrost aktywności DMN lub trudność w jej wygaszaniu w zadaniach.
Sieć wykonawcza (CEN) – ta od planowania, koncentracji, hamowania impulsów, przełączania uwagi. Gdy jest osłabiona lub zmęczona, człowiek wie, co „powinien”, ale nie potrafi tego dowieźć.
Sieć istotności (SN) – ta od wyłapywania sygnałów zagrożenia i priorytetów (ciało, emocje, alarm). Gdy jest „przestrojona” po stresie lub traumie, organizm reaguje jakby zagrożenie było tu i teraz.
W terapii rzadko chodzi o to, żeby DMN „wyłączyć”, CEN „wzmocnić”, a SN „uspokoić”.
Chodzi o to, by przywrócić elastyczność — zdolność przełączania się między trybami, zamiast utknięcia w jednym. I to jest bardzo neuropsychologiczna definicja zdrowienia.
Nie ma nic bardziej praktycznego niż pytanie: czy mózg tej osoby jest dziś w stanie się uczyć?
Bo terapia działa wtedy, gdy mózg może: zauważyć, nazwać, tolerować, zintegrować i wybrać inne działanie.
A to wymaga choć minimalnej regulacji.
Badania nad stresem i neuroplastycznością pokazują dość konsekwentny obraz: przewlekły stres osłabia procesy uczenia się i elastyczności, natomiast dobrze dozowane, krótkie wyzwania w bezpiecznym kontekście mogą wspierać adaptację.
W praktyce oznacza to, że zanim „wejdziemy” w trudne wspomnienia czy konflikty, warto zadbać o trzy filary:
Rytm dobowy i sen – to nie jest lifestyle’owy dodatek. To „serwis” dla pamięci i kontroli emocji. Bez niego terapia bywa jak próba pisania nowego programu na komputerze, który ciągle się zawiesza.
Ciało jako hamulec i kierownica – regulacja oddechem, napięciem mięśni, ruchem, temperaturą. Nie jako „magia”, tylko jako realny sposób wpływu na pobudzenie. To wstęp do pracy poznawczej.
Okno tolerancji – uczymy klienta rozpoznawać, kiedy jest za wysoko (panika, wściekłość) albo za nisko (odcięcie, pustka). I tworzymy własną mapę: po czym poznaję, że odpływam? co mnie sprowadza? Ta mapa jest często pierwszą neuropsychologiczną interwencją w terapii.
W popularnej narracji emocje są jak fala, która „zalewa”. W neuronauce emocje to proces — a regulacja to współpraca układów generujących emocje z układami kontroli.
Meta-analizy pokazują, że podczas regulacji emocji widoczna jest modulacja połączeń między obszarami przedczołowymi a ciałem migdałowatym — czyli mówiąc prościej: „zarządzanie” emocją zachodzi przez sieć, nie przez samotną decyzję. Z kolei klasyczna meta-analiza neuroobrazowania dla poznawczej reinterpretacji wskazuje, że strategia ta angażuje obszary kontroli poznawczej i wiąże się ze zmianami reaktywności emocjonalnej.
Co z tego wynika dla terapii?
Po pierwsze: regulacja emocji to umiejętność, którą można wytrenować.
Po drugie: różne strategie działają na różnych ludzi.
I po trzecie: nie ma sensu uczyć reinterpretacji kogoś, kto jest właśnie w „pożarze” — bo wtedy CEN ma mniejsze zasoby.
W praktyce lubię myśleć o interwencjach emocjonalnych jak o przełączaniu biegów:
Bieg 1: Ukojenie fizjologiczne – „wróć do ciała”, zanim wrócisz do historii.
Bieg 2: Nazwanie i uznanie – nie po to, by się rozczulać, tylko by mózg dostał jasny sygnał: „wiem, co się dzieje”.
Bieg 3: Zmiana perspektywy / znaczenia – reinterpretacja, praca na przekonaniach, dialog wewnętrzny.
Bieg 4: Działanie korygujące – małe zachowanie, które tworzy nowe doświadczenie (a to jest paliwo neuroplastyczności).
Nawet jeśli w danej sesji dojdziecie tylko do „Biegu 2”, to i tak robicie robotę: tworzy się ślad „potrafię zostać w kontakcie”.
Jednym z najbardziej użytecznych mostów między neuronauką a psychoterapią jest koncepcja rekonsolidacji pamięci.
W skrócie: gdy wspomnienie zostaje przywołane, może wejść w stan „plastyczny” i zostać ponownie zapisane — zwłaszcza jeśli pojawi się element nowej informacji, rozbieżności, zaskoczenia.
To nie jest obietnica „usunięcia traumy”. To jest mapa: kiedy pamięć jest podatna na zmianę i co zwiększa szansę, że mózg nie tylko odtworzy stary zapis, ale go zaktualizuje.
Jak to przekłada się na praktykę terapeutyczną?
Wyobraź sobie osobę, która nosi w sobie przekonanie zapisane emocjonalnie: „Jeśli pokażę potrzebę, zostanę upokorzona”. Samo rozumienie tego nie zawsze wystarczy. Rekonsolidacja podpowiada: potrzebujesz dwóch składników w jednym procesie:
kontakt ze starym zapisem (wspomnienie/uczucie/ciało/obraz),
nowego doświadczenia, które jest z nim sprzeczne, ale możliwe do przyjęcia przez układ nerwowy.
W terapii tym „nowym doświadczeniem” bywa: bezpieczna relacja, korektywna rozmowa, praca z granicą, ekspozycja na emocję bez katastrofy, doświadczenie sprawczości.
To brzmi prosto, ale jest precyzyjne neuropsychologicznie: mózg uczy się przez rozbieżność między przewidywaniem a tym, co się wydarza.
I tu ważna uwaga: literatura podkreśla, że granice i warunki rekonsolidacji są złożone — to nie jest mechanizm „na klik”. Dlatego w praktyce lepiej myśleć o tym jako o kierunku pracy: więcej aktualizujących doświadczeń, mniej bezproduktywnego odtwarzania cierpienia.
Gdy klient „nie może się zebrać”, „zapomina”, „odpływa” albo „nie ma siły myśleć”, terapeuci czasem próbują dociskać treścią:
„to powiedz, co czujesz”.
Neuropsychologia proponuje coś bardzo skutecznego: najpierw oceń zasoby wykonawcze.
Jeśli CEN jest przeciążona, praca poznawcza staje się jałowa. Wtedy interwencją może być:
krótsza jednostka pracy i częstsze domykanie wątków,
bardzo konkretne zadania między sesjami,
higiena bodźców (telefon, multitasking),
mikro-nawyki, które budują sprawczość.
To nie jest „obniżanie wymagań”. To jest ustawienie terapii tak, by mózg faktycznie mógł się uczyć.
W kontekście zaburzeń lękowych istnieją przeglądy pokazujące, że CBT wiąże się ze zmianami w funkcjonowaniu i łączności sieci mózgowych, m.in. tych odpowiedzialnych za kontrolę i przetwarzanie zagrożenia. A w depresji i ruminacji badania coraz częściej łączą przebieg ruminacji z dynamiką stanów sieciowych (DMN/CEN) oraz ryzykiem nawrotu.
Dla praktyki to znaczy: jeśli klient utknął w ruminacji, nie zawsze potrzebuje „więcej analizy”. Często potrzebuje:
przerwania pętli uwagi (uwaga → ciało → działanie),
odbudowania kontaktu z nagrodą i sensem,
ruchu w kierunku świata, nie w głąb monologu.
Tu świetnie pasuje aktywacja behawioralna: w badaniach neuroobrazowych łączy się ją m.in. ze zmianami w sieciach nagrody i obszarach związanych z przetwarzaniem nagrody, co klinicznie przekłada się na pracę z anhedonią i „zgaszeniem”.
Neuroplastyczność nie jest motywacyjnym hasłem. To opis faktu: mózg zmienia się strukturalnie i funkcjonalnie pod wpływem doświadczeń — zarówno na lepsze, jak i na gorsze.
Najbardziej terapeutyczne zdanie, jakie można z tego wyciągnąć, brzmi: nie potrzebujesz perfekcyjnej interwencji — potrzebujesz interwencji, którą da się powtarzać.
Dlatego tak lubię strategie „małe, ale codzienne”:
jedna rozmowa tygodniowo, w której ktoś nie ucieka w milczenie,
jedno zachowanie dziennie, które przywraca sprawczość,
jedna decyzja o odpoczynku bez poczucia winy,
jedna ekspozycja na dyskomfort z życzliwością, nie z przemocą wobec siebie.
To są cegiełki neuroplastyczności. I to jest moment, w którym nauka staje się praktyką.
Bo neuropsychologia uczy pokory i precyzji. Nie obiecuje cudów. Mówi raczej: „Sprawdź, jaki to układ, jakie są zasoby, co jest pętlą podtrzymującą i gdzie da się wstawić klin — mały, ale regularny”. A potem pozwala klientowi zobaczyć postęp nie jako „czy już nie czuję”, tylko jako: czy potrafię regulować, wybierać i wracać do siebie szybciej.
Jeśli chcesz pracować w terapii w sposób, który łączy emocje, pamięć, ciało i funkcje poznawcze — to właśnie jest kierunek „od nauki do praktyki”. I bardzo często jest to kierunek, który daje ludziom ulgę nie dlatego, że wszystko znika, ale dlatego, że zaczynają mieć wpływ.
Źródła:
Berboth, S., & Morawetz, C. (2021). Amygdala-prefrontal connectivity during emotion regulation: A meta-analysis of psychophysiological interactions. Neuropsychologia.
Buhle, J. T., et al. (2014). Cognitive reappraisal of emotion: A meta-analysis of human neuroimaging studies. Cerebral Cortex, 24(11), 2981–2990.
Chou, T., et al. (2023). The default mode network and rumination in individuals at risk for depression. Social Cognitive and Affective Neuroscience.
Domínguez-Pérez, J., et al. (2025). Neural mechanisms of cognitive behavioral therapy efficacy in anxiety disorders: A scoping review of fMRI studies. .
Ferrara, N. C., et al. (2023). Memory retrieval, reconsolidation, and extinction. Frontiers in Synaptic Neuroscience.
Gazerani, P. (2025). The neuroplastic brain: current breakthroughs and therapeutic implications. Brain Research.
Jung, M., et al. (2024). Behavioral activation and brain network changes in depression treatment: A review of neuroimaging studies. Journal of Clinical Neurology.
Katayama, N., et al. (2025). Dynamic neural network modulation associated with treatment response in major depressive disorder. Translational Psychiatry.
Shu, S., et al. (2025). Brain network dynamics during rumination relate to relapse of depression.
Tataranu, L. G., et al. (2025). Neuroplasticity and nervous system recovery: Cellular and molecular mechanisms.
Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i poglądowy. Nie stanowi porady medycznej, diagnozy ani rekomendacji leczenia w rozumieniu przepisów prawa. Informacje zawarte w tekście nie zastępują konsultacji z lekarzem, psychologiem, seksuologiem lub psychoterapeutą ani indywidualnej oceny stanu zdrowia. W przypadku występowania objawów opisanych w artykule, ich nasilenia lub utrzymywania się, należy skonsultować się ze specjalistą. W sytuacjach nagłych (np. silny ból, uraz, krwawienie, objawy ogólne) należy niezwłocznie skontaktować się z pomocą doraźną. Autor nie ponosi odpowiedzialności za skutki wykorzystania treści artykułu bez konsultacji ze specjalistą oraz za decyzje podjęte na podstawie informacji w nim zawartych.
psycholożka kliniczna,
psychoterapeutka, seksuolożka,
psychotraumatolożka, coach, pedagog
terapeutka par i małżeństw
W gabinecie pracuję z tym, co najczęściej rozwala życie od środka: kryzysy w związku, zdrada, utrata zaufania, lęk, wstyd, trudności seksualne i skutki traumy. Otrzymasz ode mnie jasne ramy pracy, konkretne narzędzia i bezpieczną przestrzeń do zmiany –
Pracuję głównie Online
stacjonarnie • Warszawa (Tarchomin) •Nasielsk
Terapia traumy to bezpieczny proces, który pomaga uspokoić układ nerwowy, przepracować trudne doświadczenia i zmniejszyć objawy takie jak napięcie, flashbacki, koszmary, lęk czy odrętwienie. Krok po kroku odzyskujesz poczucie kontroli, granice i możliwość bycia w relacjach bez ciągłej czujności lub ucieczki.
Coaching to praktyczna, nastawiona na cel współpraca, w której porządkujesz priorytety, wzmacniasz motywację i przekładasz plany na konkretne działania w codzienności. Pomaga przełamać blokady, zbudować konsekwencję i wypracować nawyki, które realnie przybliżają Cię do zmiany w pracy, relacjach i samopoczuciu.
Terapia uzależnień to konkretna, wspierająca praca nad przerwaniem przymusu i odzyskaniem kontroli — bez zawstydzania, za to z jasnym planem działania i narzędziami na głód, nawroty i trudne emocje. Pomaga zrozumieć mechanizmy nałogu, odbudować motywację, relacje i codzienne funkcjonowanie, a także stworzyć trwały system trzeźwienia dopasowany do Twojego życia.
Terapia seksuologiczna to bezpieczna, dyskretna praca nad trudnościami w sferze seksualnej i intymnej – od spadku libido, bólu czy zaburzeń erekcji po wstyd, lęk, napięcie i problemy w relacji. Pomaga zrozumieć przyczyny, odbudować komfort i bliskość oraz znaleźć realne rozwiązania dopasowane do Twojego ciała, emocji i sytuacji życiowej.
Psychoterapia indywidualna to bezpieczna, poufna przestrzeń, w której krok po kroku rozumiesz siebie, swoje emocje i schematy reagowania oraz uczysz się skuteczniej radzić sobie z trudnościami. Pomaga odzyskać wpływ na życie, wzmocnić poczucie własnej wartości i budować bardziej spokojne, satysfakcjonujące relacje ze sobą i z innymi.
Terapia par to bezpieczna, prowadzona krok po kroku praca nad komunikacją, zaufaniem i bliskością – bez oceniania, za to z jasnymi zasadami i konkretnymi narzędziami do zmiany. Pomagam Wam zrozumieć, co naprawdę napędza konflikty, zatrzymuje raniące schematy i odbudować relację tak, żeby znów było w niej więcej spokoju, partnerstwa i czułości.
Copyright © Iwona Kraszewska-Konisiewicz 2026